Joanna Jurewicz

ur. w 1962 r. Pracuje w Katedrze Azji Południowej Wydziału Orientalistycznego na stanowisku profesora UW. Badaczka najstarszej myśli indyjskiej wyrażonej w tekstach sanskryckich (XIII p.n.e. – III p.n.e.). Interesują ją początki myślenia ogólnego i abstrakcyjnego oraz zagadnienia związane z metaforycznym obrazowaniem i jego dziedziczeniem w ramach kultury.

Autorka trzech monografii naukowych i wielu artykułów. Tłumaczka fragmentów Rygwedy, upaniszad i Mahabharaty "Światło słowem zwane. Wypisy literatury staroindyjskiej", Warszawa 2007, "Wędrówka za przestrzenią. Wybrane hymny Rygwedy", Warszawa 2013).

Jej wiersze publikowane były m. in. w Kwartalniku Artystycznym i Gazecie Wyborczej. Autorka dwóch tomików poetyckich: „Róża” (Fundacja Duży Format, Warszawa 2014) oraz „Koło wrót” (Fundacja Duży Format, Warszawa 2017).

 

 

 

Polska przyjmie maksymalnie 7082 uchodźców.
A co będzie, jeśli 7083 będzie dzieckiem 7082 i 7081?
Albo miłością jedyną w życiu 7059?
Albo przyjacielem 7022 lub wręcz 147,
bo płynęli na osobnych łodziach, ale spotkali się na brzegu?
Szczęście będą mieli ci, co zostali sami
i niskie numery.

 

z tomu KOŁO WRÓT

jesteśmy
zawieszeni w pytaniu
jak w hamaku
kołysząc się w przezroczystym powietrzu
pomiędzy krańcami
dlaczego

 

z tomu KOŁO WRÓT

 

jesień
poznaje się po szeleście
liści
jeszcze jej nie widać

jeszcze słońce wysoko
a już słychać

stukot kruchych kostek ciałek wyschniętych
pomarszczonych pod płowiejącą zielenią
jak w latawcu porwanym przez wiatr

 

z tomu KOŁO WRÓT

sarangi
ma czterdzieści strun
wystarczy
na dobre życie
trzeba je tylko nastroić
obrotem kołeczków po nieboskłonie
dzień za dniem
rok za rokiem
by uzyskać
piękny ton
na ostatnią chwilę
nim pęknie pudło
z bólu

z tomu Róża

 

 

nie ma mnie tam
gdzie jest drugi człowiek
kończę się bezpiecznie
na moim ciele
otulonym jeszcze
zdaniem niektórych
opończą aury
może na metr grubą
tam dalej już mnie nie ma
odkryłam wreszcie
własną maleńkość
ziarnka piasku
które osobne jest od innych ziarnek
całe w sobie
nieprzenikalne
przez fale
przez stopy
nieodpowiedzialne
za ruch gwiazd
tylko za siebie
to i tak bardzo dużo
jak na takie małe
ziarenko piasku

 

z tomu Róża

 

 

 

 

Powrót